W ratuszu wciąż marnotrawią publiczne pieniądze !

Nowy Sącz. RIO zakwestionowało poprawność wzoru herbu miasta. Urząd wydał na darmo 28 tys. zł

Janusz Bobrek

Janusz Bobrek

Prezydent Ludomir Handzel (po lewej) musiał cofnąć wcześniejsze zarządzenie w sprawie wprowadzenia „Systemu Identyfikacji Wizualnej Miasta Nowego Sącza – Księgi Znaku”
Prezydent Ludomir Handzel (po lewej) musiał cofnąć wcześniejsze zarządzenie w sprawie wprowadzenia „Systemu Identyfikacji Wizualnej Miasta Nowego Sącza – Księgi Znaku” Janusz Bobrek
Od końca 2020 roku nie obowiązuje zarządzenie prezydenta Nowego Sącza z 21 lutego 2020 roku w sprawie wprowadzenia „Systemu Identyfikacji Wizualnej Miasta Nowego Sącza – Księgi Znaku”. Opracowanie przez znajomą Ludomirowi Handzlowi pracownię graficzną okazało się niezgodne z prawem (naruszało kompetencje Rady Miasta) i zakwestionowane przez Regionalna Izbę Obrachunkową w Krakowie. Wzory nowej identyfikacji herbu kosztowały podatnika 28290 zł.

W grudniu 2018 roku w jednym z pierwszych swoich zarządzeń prezydent Ludomir Handzel pożegnał dotychczasowe logo Nowego Sącza, czyli tęczową dłoń, będącą odwzorowaniem planu miasta, z napisem „Nowy Sącz Dobrze Wróży” i zapowiedział, że urząd wraca do wizerunku św. Małgorzaty, która znajduje się w herbie miasta, a sprawa symboliki Nowego Sącza zostanie uporządkowana.

Za zasługi

W następnym roku zlecono wykonanie „Systemu Identyfikacji Wizualnej Miasta Nowego Sącza – Księgi Znaku”, czyli zbioru zasad i wzorów prezentowania herbu miasta w materiałach promocyjnych i reklamowych (pierwszy wzór grafiki pojawił się już w grudniu 2018 roku na kartkach świątecznych). Zlecenie otrzymała firma IMSTUDIO Marcina Waśki, który był zaangażowany w kampanię wyborczą Ludomira Handzla.

Wątpliwości zarówno mediów jak i opozycyjnych do ratusza radnych budziło również to, że firmie IMSTUDIO Agencja Reklamowa UM Nowy Sącz zapłacił w 2019 roku ponad 85 tys. zł. Za co? Było to: wykonanie planszy planu miastu 1461 zł, opracowanie graficzne i druk ulotek – 4000 zł, opracowanie graficzne i druk ulotek – 1034 zł, usługa promocyjna (kalendarze) – 4920, wykonanie rollupów Rocznik Sądecki – 560 zł, wykonanie ścianki wielkoformatowej – 4920 zł, kartki świąteczne – 3201 zł, opracowanie graficzne i druk zaproszeń – 1350 zł, opracowanie graficzne, wykonanie i dostawa biuletynu informacyjnego UM Nowego Sącza – 36000 zł, oraz wspomniane przeprowadzenie weryfikacji oznaczeń (Księga Znaku) – 28290zł. Prezydent nie zerwał interesów z agencją nawet po zatrudnieniu Waśki w charakterze „pomocy biurowej” w Urzędzie Miasta Nowego Sącza.

Nie prezydent a radni decydują o herbie

Kontrola RIO jak miała miejsce w październiku 2020 roku w Urzędzie Miasta Nowego Sącza wykazała wiele nieścisłości m.in. w sposobie organizowania przetargów czy naruszenie przepisów w zarządzaniu miejskimi nieruchomościami (to 31 wniosków pokontrolnych). Inspektorzy z Krakowa wzięli pod lupę także „Systemu Identyfikacji Wizualnej Miasta Nowego Sącza – Księgę Znaku”. W tym przypadku nieprawidłowość polegał na naruszeniu kompetencji Rady Miasta do ustalania wzoru herbu. Wzór prezentowany w zamówionej identyfikacji: jego kolorystyka i wersje herbu były niezgodne ze wcześniejszą uchwałą Rady Miasta Nowego Sącza z 2017 roku.

– Prezydent po raz kolejny pokazał, że nie ma wiedzy o samorządzie, bo powinien widzieć co należy do jego kompetencji, a co do radnych. Tak samo tyczy się nazewnictwa ulic, mostów, co również Ludomir Handzel próbował robić i potęgować tym samym konflikt. Tyle pieniądzy poszły w błoto. Skorzystała firma, która zaangażowała się w kampanię Handzla – komentuje radny PiS Artur Czernecki. – Należy przyglądać się każdej złotówce wydawanej w urzędzie miasta – dodaje.

Regionalna Izba Obrachunkowa w Krakowie zaleciła prezydentowi Ludomirowi Handzlowi uregulowanie zasad wewnętrznej identyfikacji wizualnej miasta z obowiązującymi przepisami oraz zwiększenie nadzoru nad merytoryczna kontrolą realizowanych umów. Pierwsza decyzja było wycofanie wcześniejszego zarządzenia z 21 lutego 2020 roku w sprawie wprowadzenia „Systemu Identyfikacji Wizualnej Miasta Nowego Sącza – Księgi Znaku”.

Źródło: https://nowysacz.naszemiasto.pl/nowy-sacz-rio-zakwestionowalo-poprawnosc-wzoru-herbu-miasta/ar/c1-8095195

 

O. Stanisław Olesiak odszedł. Sądeczanie takim zapamiętali tego zakonnika na wózku [ZDJĘCIA]

Zdjęcia

Stanisław Śmierciak

Stanisław Śmierciak
Zobacz galerię (119 zdjęć)

 
Zmarł zakonnik – werbista, misjonarz, ojciec Stanisław Olesiak. Kapłan przez dziesiątki lat przykuty o wózka inwalidzkiego, który swe wielkie cierpienie starał się przekuwać w optymizm przekazywany innym niepełnosprawny, a także działania mające uczynić łatwiejszym ich codzienne życie. Był duszpasterzem środowisk osób niepełnosprawnych. Był też twórcą Stowarzyszenia Osób Niepełnosprawnych i ich Opiekunów „Spokojne Jutro”. W 2006 roku został kawalerem Orderu Uśmiechu, jedynego w świecie odznaczenia przyznawanego dorosłym przez dzieci.

O. Stanisław Olesiak był kapłanem wyjątkowym. Działalność duszpasterską rozpoczął w Angoli. Szybko wrócił jednak w rodzinne strony, bo na Czarnym Lądzie dosięgła Go potworna, nieuleczalna choroba. Mieszkał w bloku przy al. Batorego w Nowym Sączu, a później w Trzetrzewinie, podsądeckiej wiosce, w której się urodził, cierpiąc czynił wszystko co możliwe, by umniejszyć cierpienie innych. By doprowadzać do zmian urbanistycznych, a nade wszystko mentalnych, mogących ułatwiać codzienne życie wszystkim niepełnosprawnym.

Z jedną z petycji o ułatwienia komunikacyjne wybrał się do prezydenta Nowego Sącza i bardzo widowiskowo był wnoszony, wraz z wózkiem inwalidzkim, na piętro ratusza. To była jedna z jego wielu bitew w długiej „wojnie z trzema schodami”, czyli budowaniem dostępności komunikacyjnej wszystkich miejsc dla osób mających trudności z poruszaniem się. Urzędów, biur, instytucji kultury, miejskich autobusów.

Większość bitew o dobro wszystkich niepełnosprawnych o. Stanisław Olesiak wygrał. Po latach heroicznej walki przegrał jednak bój najważniejszy. Ten o swoje życie. Życie, które poświęcił Bogu i bliźnim. Pogrzeb kapłana w pierwszy piątek grudniowy w jego rodzinnej wiosce Trzetrzewinie w gminie Chełmiec.

Na zdjęciach przypominamy ks. Stanisława utrwalonego podczas rozmaitych wydarzeń, w których uczestniczył. Bo przecież takim pozostaje w pamięci sądeczan.

Żródło: https://gazetakrakowska.pl/o-stanislaw-olesiak-odszedl-sadeczanie-takim-zapamietali-tego-zakonnika-na-wozku-zdjecia/ar/c1-15325592

 

Śp.O.Stanisław Olesiak

Śp. o. Stanisław Olesiak SVD

Fot. za sadeckie.pl (zob. https://bit.ly/36zOq8i)

1 grudnia 2020 roku w szpitalu w Nowym Sączu zmarł o. Stanisław Olesiak SVD, były misjonarz w Angoli. Od wielu lat przykuty do wózka inwalidzkiego był przyjacielem i duszpasterzem osób niepełnosprawnych. Miał 67 lat. Zmarł po 45 latach życia zakonnego i 41 latach kapłaństwa.

Stanisław Olesiak SVD urodził się 15 lutego 1953 roku w Nowym Sączu, w rodzinie Juliana i Marii z domu Plata. Miał trzech młodszych braci oraz siostrę. Chrzest przyjął w parafii Chomranice, a sakrament bierzmowania w parafii w Nowym Sączu. Rodzina Olesiaków mieszkała wtedy w miejscowości Trzetrzewina k. Nowego Sącza, gdzie posiadała gospodarstwo rolne.

Młode lata Stanisława upłynęły na hali przy wypasie owiec. W 1960 roku rozpoczął naukę w szkole podstawowej w Trzetrzewinie. Myśląc o studiach uniwersyteckich zapisał się do Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Długosza w Nowym Sączu. Po pomyślnym złożeniu egzaminu dojrzałości w 1972 roku wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Tarnowie. Tam obudziło się w nim powołanie misyjne. Toteż w 1974 roku, po ukończeniu dwóch lat studiów filozoficznych, zdecydował się przenieść do Misyjnego Seminarium Duchownego Księży Werbistów w Pieniężnie, na Warmii.

8 września 1978 roku złożył w kościele seminaryjnym wieczystą profesję zakonną, a 8 października tegoż roku otrzymał święcenia diakonatu z rąk sufragana warmińskiego ks. bp. Juliana Wojtkowskiego. Święcenia kapłańskie przyjął 22 kwietnia 1979 roku z rąk ks. bp. Ignacego Tokarczuka.

Zgodnie z wyrażoną prośbą przełożeni skierowali go do pracy misyjnej w ówczesnym Zairze. Ostatecznie jednak wyjechał do Angoli, gdzie przepracował siedem lat. Niestety, z przyczyn zdrowotnych zmuszony został do powrotu do Polski. Zamieszkał w Domu św. Wojciecha w Pieniężnie i podjął specjalistyczne leczenie. Badania lekarskie zdiagnozowały amebę w wątrobie. Osłabiały go częste ataki malarii. W 1991 roku poprosił przełożonych o pobyt poza domem zakonnym w celu specjalistycznego leczenia. Na wózku inwalidzkim szybko posadziło go jednak stwardnienie rozsiane. Nie załamał się, ale przyjął to jako nowe wyzwanie. Postanowił być z cierpiącymi i osamotnionymi w swoim nieszczęściu.

Swoje nowe „powołanie” postanowił realizować szczególnie w ramach Stowarzyszenia na Rzecz Osób Niepełnosprawnych „Gniazdo” w Starym Sączu. Za zgodą przełożonych zamieszkał w domu rodzinnym. Wkrótce sam założył Fundację Niepełnosprawnych „Spokojne Jutro”, gdzie organizował dla ludzi na wózkach pielgrzymki i wycieczki. Współpracował z Fundacją „Mimo Wszystko” prowadzoną przez Annę Dymną. Swoją posługę kapłańską wśród osób niepełnosprawnych o. Stanisław opisał w książce pt. „Z mocą Bożą. Z misją wśród niepełnosprawnych” (Verbinum, Warszawa 2009). Pisał też wiersze. Jego pełna poświęcenia kapłańska posługa spotkała się z uznaniem licznych środowisk.

O. Olesiak jest laureatem wielu nagród:

  • Duszpasterz Roku 2001 Diecezji Tarnowskiej
  • Tarcza Herbowa „Zasłużony dla miasta Nowego Sącza (2001)
  • Statuetka Brązowego i Srebrnego „Cyrenejczyka” (2002)
  • Odznaka „Zasłużony dla Ziemi Sądeckiej” (2006)
  • Order Uśmiechu (2006)
  • Nagroda Amicus Hominum (2007)
  • Statuetka Złotego „Cyrenejczyka” (2014).

W 2003 roku został odznaczony przez prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Złotym Krzyżem Zasługi.

O. Stanisław Olesiak zmarł w szpitalu w Nowym Sączu 1 grudnia 2020 r. po długiej i ciężkiej chorobie. Spoczął na cmentarzu parafialnym w rodzinnej Trzetrzewinie. Niech odpoczywa w pokoju.


Artykuły o o. Stanisławie Olesiaku SVD:

Żródło: https://werbisci.pl/index.php/pl/polska-prowincja/zmarli-wspolbracia/2630-sp-o-stanislaw-olesiak-svd