Nowy Sącz. Wieża ratuszowa może stać się atrakcją dla mieszkańców i turystów

Gazeta Krakowska

Janusz BobrekZaktualizowano 

Janusz Bobrek
zobacz galerię (13 zdjęć)

 
Radny Artur Czernecki powrócił do swojego pomysłu sprzed kilku lat, aby udostępnić dla mieszkańców i turystów ratuszową wieżę. – Jako platforma widokowa stanowiłaby wyjątkową atrakcję – zaznacza w interpelacji skierowanej do prezydenta Ludomira Handzla.

Pochodzący z końca XIX wieku ratusz jest niewątpliwie jedną z architektonicznych perełek Nowego Sącza. Budynek w stylu eklektycznym, zaprojektowany przez Jana Perosia, to obowiązkowa stacja na mapie turystycznej miasta.

Czterokondygnacyjna wieża z zegarem skrywa jedną z najpiękniejszych historii miłosnych z czasów II wojny światowej – przez trzy miesiące ukrywała się się tu młoda uciekinierka z getta, Berta Korenhman.

Pomógł jej Stefan Mazur, który praktykował u zegarmistrza, Henryka Dobrzańskiego. Dzięki m.in. temu schronieniu zakochana para przeżyła okupację. Po wojnie ganek strażniczy obiegający wieżę służył jeszcze do 1960 roku jako punkt obserwacyjny straży pożarnej. Teraz Artur Czernecki proponuje, aby wieża ożywiła opustoszałą starówkę.

– Widok na całą panoramę naszego miasta i okolicznych miejscowości stanowiłby niezwykle ciekawy punkt na mapie atrakcji turystycznych nowego Sącza i doskonale wpisałby się jako element niedawno utworzonej „strefy relaksu” – zaznacza Artur Czernecki.

Radny próbował swoim pomysłem zainteresować poprzednich prezydentów Nowego Sącza: Józefa Antoniego Wiktora w 2004 roku i Ryszarda Nowaka w 2013 roku, ale bezskutecznie. Teraz liczy na Ludomira Handzla.