Zamontujmy na jezdni separatory a skończą się wypadki pod Urzędem Wojewódzkim?

Radny Artur Czernecki, który jednocześnie jest zastępcą dyrektora Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Nowym Sączu stoi na stanowisku, że jedynym sposobem na ograniczenie ilości wypadków i kolizji, do których dochodzi na skrzyżowaniu ulic Jagiellońskiej i Mickiewicza pod Urzędem Wojewódzkim jest montaż separatorów ruchu drogowego na pierwszej z ulic. Dlaczego?
Będą separatory i skończą się wypadki pod Urzędem Wojewódzkim!

Nie ma tygodnia by na skrzyżowaniu ulic Jagiellońskiej i Mickiewicza nie doszło do wypadku czy kolizji. Już od dawna to miejsce jest uważane za jedno z najniebezpieczniejszych w Nowym Sączu. Za winnych większości takich zdarzeń uznaje się kierowców, którzy wymuszają pierwszeństwo wjeżdżając na skrzyżowanie z ulicy Mickiewicza. Zarząd osiedla Szujskiego i radni z tego okręgu systematycznie apelują do władz Nowego Sącza i kierownictwa Miejskiego Zarządu Dróg, by poszukać skutecznego sposobu na rozwiązanie tego problemu. Był pomysł, by zainstalować tu światła, by dodatkowo oznaczyć wjazd z Mickiewicza malując czerwony znak stop na jezdni. Dziś pojawiła się propozycja, by na skrzyżowaniu zainstalować separatory.

Separatory ruchu drogowego to plastikowe lub betonowe konstrukcje, które montowane są po to, by na stałe rozdzielić pasy jezdni i całkowicie uniemożliwić kierowcom ich zmianę. Od wielu lat stosuje się je większych miastach, takich jak choćby Tarnów czy Kraków. Radny Artur Czernecki złożył interpelację, by w Nowym Sączu zamontować je na ulicy Jagiellońskiej w promieniu trzydziestu metrów od skrzyżowania z ulicą Mickiewicza na odcinku od strony Rynku. Dlaczego właśnie to rozwiązanie uważa za najskuteczniejsze?

Zobacz też: A tu znów wypadek: skrzyżowanie Jagiellońskiej i Mickiewicza

– Po prawej stronie ulicy Jagiellońskiej, zaraz przed skrzyżowaniem jest przystanek autobusowy. By wyminąć stojący tu autobus kierowcy jadący tą ulicą zjeżdżają z prawego pasa na lewy, który służy do skręcania w stronę Alei a potem tuż przed skrzyżowaniem znów zmieniają pas na prawy, który uprawnia do jazdy prosto. Mało tego, tacy kierowcy niejednokrotnie próbują jeszcze wyprzedzić auta włączające się do ruchu z Mickiewicza – obrazuje Artur Czernecki.
– Jednocześnie by wjechać na skrzyżowanie z Mickiewicza, trzeba ruszyć z ręcznego pod górkę co wymaga automatycznie dodania gazu, by pojazd nie stoczył się w dół. Nie ma szansy, by po zastosowaniu takiego manewru kierowcy z Mickiewicza zdążyli wyhamować przed tymi, którzy nieprawidłowo zmieniają pas na Jagiellońskiej i to jest powód większości wypadków w tym miejscu – mówi z przekonaniem radny.

– Jednym sposobem na wyeliminowanie takich zdarzeń jest właśnie montaż separatorów na Jagiellońskiej, który uniemożliwi kierowcom zmianę pasa już w obrębie skrzyżowania i gwarantuję, że problem wypadków w tym miejscu od razu się skończy – argumentuje radny zastrzegając jednocześnie, że konsultował już ten pomysł ze specjalistami z zakresu drogownictwa, którzy w pełni podzielają jego stanowisko podobnie jak sami sądeczanie.

Do tematu wrócimy gdy do propozycji radnego oficjalnie ustosunkują się władze Nowego Sącza.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez SYGNAŁ

ES e.stachura@sadeczanin.info Fot.: archiwum sadeczanina

Zabraliście im jedyny transport, zabierzcie też ich kalectwo !!!

 

Nowy Sącz. MPK nie wozi już osób niepełnosprawnych dostosowanym dla nich busem

Tatiana Biela

Tatiana Biela

Ksiądz Stanisław Olesiak apeluje do władz miasta, by jak najszybciej przywróciły transport dla osób niepełnosprawnych
Ksiądz Stanisław Olesiak apeluje do władz miasta, by jak najszybciej przywróciły transport dla osób niepełnosprawnych fot. Stanisław Śmierciak
 
 
Sądeccy niepełnosprawni od 1 stycznia nie mogą korzystać z busa MPK przystosowanego do ich potrzeb Miasto nie będzie na razie świadczyło tych usług, ponieważ obowiązująca dotychczas umowa zawiera wady prawne.

O trudnej sytuacji osób niepełnosprawnych poinformował podczas ostatniej sesji rady miasta Artur Czernecki, radny klubu PiS Wybieram Nowy Sącz. Czytaj dalej

Na wieży ratusza powstanie platforma widokowa

 

Na wieży ratusza powstanie platforma widokowa

 
Na wieży ratusza powstanie platforma widokowaNa wieży ratusza powstanie platforma widokowa, Fot. Urząd Miasta Nowy Sącz
 

Wiceprezydent Artur Bochenek w dniu 2 sierpnia 2019 r. przeprowadził wizję lokalną na wieży ratuszowej w związku z inicjatywą utworzenia platformy widokowej w jednym z reprezentatywnych budynków Nowego Sącza. 

Wiceprezydent przyznał, że podczas wizji lokalnej po raz pierwszy miał możliwość obejrzenia widoków panoramy miasta roztaczających się z ratuszowej wieży. Z inicjatywą utworzenia platformy widokowej w tym miejscu wyszedł radny Artur Czerniecki. 

Aktualnie na wieży są zlokalizowane nadajniki telefonii komórkowych, co ogranicza jej turystyczne zagospodarowanie. Wejście na wieżę również nie jest dostosowane do potrzeb turystów i mieszkańców – na wieżę trzeba wchodzić po drabinie. Podczas realizacji projektu samorząd miasta będzie współpracował z konserwatorem zabytków.

Według informacji otrzymanych od wiceprezydenta miasta, projekt utworzenia wieży widokowej zostanie zrealizowany w ciągu 2 najbliższych lat, według najbardziej optymistycznego scenariusza. 

Budynek ratusza miejskiego Nowego Sącza został wybudowany w latach 1895 – 1897 r. z inicjatywy burmistrza Lucjana Lipińskiego. Obiekt został zaprojektowany w eklektycznym stylu, a jego wnętrza zaprojektowano w stylu neobarokowym i neorenesansowym. Projekt architektoniczny został wykonany przez Jana Perosia, a kierownikiem budowy został Karol Knaus. 

Wieża zegarowa jest ustytuowana na osi budynku i składa się z czterech kondygnacji. Utworzenie platformy widokowej z pewnością zwiększy zainteresowanie ratuszem miejskim jako zabytkiem, zarówno wśród mieszkańców, jak i turystów. Ratusz miejski zyska dodatkową funkcję – jednego z głównych punktów widokowych miasta. 

źródło : https://sądeckie.pl/post/na-wiezy-ratusza-powstanie-platforma-widokowa 

 

 

Źródło i Fot. Urząd Miasta Nowy Sącz

Nowy Sącz. Wieża ratuszowa może stać się atrakcją dla mieszkańców i turystów

Gazeta Krakowska

Janusz BobrekZaktualizowano 

Janusz Bobrek
zobacz galerię (13 zdjęć)

 
Radny Artur Czernecki powrócił do swojego pomysłu sprzed kilku lat, aby udostępnić dla mieszkańców i turystów ratuszową wieżę. – Jako platforma widokowa stanowiłaby wyjątkową atrakcję ? zaznacza w interpelacji skierowanej do prezydenta Ludomira Handzla.

Pochodzący z końca XIX wieku ratusz jest niewątpliwie jedną z architektonicznych perełek Nowego Sącza. Budynek w stylu eklektycznym, zaprojektowany przez Jana Perosia, to obowiązkowa stacja na mapie turystycznej miasta.

Czterokondygnacyjna wieża z zegarem skrywa jedną z najpiękniejszych historii miłosnych z czasów II wojny światowej – przez trzy miesiące ukrywała się się tu młoda uciekinierka z getta, Berta Korenhman.

Pomógł jej Stefan Mazur, który praktykował u zegarmistrza, Henryka Dobrzańskiego. Dzięki m.in. temu schronieniu zakochana para przeżyła okupację. Po wojnie ganek strażniczy obiegający wieżę służył jeszcze do 1960 roku jako punkt obserwacyjny straży pożarnej. Teraz Artur Czernecki proponuje, aby wieża ożywiła opustoszałą starówkę.

– Widok na całą panoramę naszego miasta i okolicznych miejscowości stanowiłby niezwykle ciekawy punkt na mapie atrakcji turystycznych nowego Sącza i doskonale wpisałby się jako element niedawno utworzonej ?strefy relaksu? – zaznacza Artur Czernecki.

Radny próbował swoim pomysłem zainteresować poprzednich prezydentów Nowego Sącza: Józefa Antoniego Wiktora w 2004 roku i Ryszarda Nowaka w 2013 roku, ale bezskutecznie. Teraz liczy na Ludomira Handzla.

Czy na wieży ratuszowej w Nowym Sączu będzie platforma widokowa?

Udostępnienie wieży sądeckiego ratusza dla mieszkańców i turystów odwiedzających nasze miasto. Czy to realny pomysł? Wiele osób podpisuje się pod tym pomysłem obiema rękami. Gdyby udało się go wdrożyć w życie byłaby to jedna z większych atrakcji turystycznych miasta.

Pomysłodawcą utworzenia na wieży ratuszowej platformy widokowej jest radny Artur Czernecki. Zaznacza on, że wiele miast takie wieże udostępniło mieszkańcom i turystom.

Czy w Nowym Sączu jest to również możliwe?

Radny Czernecki powrócił do swojego pomysłu sprzed kilku lat., bo zależy mu na tym, aby sądecka starówka ożyła.

– Tyle mówi się, co zrobić, by to ścisłe centrum Nowego Sącza znowu, tak jak dawniej zaczęło tętnić życiem – mówi radny Czernecki. – Mamy taki atut, jakim jest niewykorzystywana wieża ratuszowa. Na nią spoglądamy niemal codziennie i nic nie robimy ku temu, aby zamieniła się w jedną z głównych atrakcji naszego miasta. Teraz mamy nowe władze, nowego prezydenta Ludomira Handzla, który jest kreatywny i otwarty na propozycje Sądeczan, więc wróciłem do forsowania tego pomysłu.

Pomysłem tym Artur Czernecki starał się zainteresować w 2004 ówczesnego prezydenta Antoniego Wiktora, a następnie w 2013 roku prezydenta Ryszarda Nowaka. Nie spotkało się to jednak z pozytywnym odbiorem przez ówczesne władze. Teraz radny ponownie skierował interpelację w tej sprawie do prezydenta Ludomira Handzla.

Już sam ratusz wzniesiony pod koniec XIX wieku stanowi jedną z najpiękniejszych architektonicznych perełek Nowego Sącza. Budynek w stylu eklektycznym, zaprojektowany przez Jana Perosia jest obowiązkowym przystankiem na mapie turystycznej miasta.

Przepiękny budynek zwieńczony jest czterokondygnacyjną wieżą, w której działa stary zegar. Pieczę nad nim ma znany sądecki zegarmistrz Jan Dobrzański.

Z tą wieżą wiąże się jedna z najpiękniejszych historii miłosnych z czasów II wojny światowej. Otóż w wieży ratuszowej przez trzy miesiące ukrywała się młoda uciekinierka z getta, Berta Korenhman. Pomógł jej Stefan Mazur, który praktykował u zegarmistrza, Henryka Dobrzańskiego. Dzięki m.in. temu schronieniu zakochana para przeżyła okupację.

Po wojnie ganek strażniczy obiegający wieżę był do 1960 roku punktem obserwacyjnym dla sądeckich strażaków. Teraz ten ganek nie jest wykorzystywany A szkoda.

– Widok z wieży ratuszowej dosłownie zwala z nóg – dodaje radny Czernecki. – Kiedy pogoda jest sprzyjająca można zobaczyć Tatry. Taka platforma widokowa wpisałaby się doskonale jako element niedawno utworzonej na rynku „strefy relaksu”.

Pomysł radnego Artura Czerneckiego poparł radny Krzysztof Ziaja (klub radnych Koalicja Nowosądecka). I on także zaczął w tym kierunku działać. Złożył wniosek do Budżetu Obywatelskiego na 2020 rok, by utworzyć taką platformę widokową na wieży ratuszowej. Koszt tego przedsięwzięcia został skalkulowany na 41, 372 złote i o taką kwotę radny chce wystąpić.

– Jest to od początku pomysł radnego Artura Czerneckiego i tego mu należy pogratulować – mówi radny Ziaja. – Chylę głowę. Ja również otrzymałem sygnał od jednego z mieszkańców w tej sprawie. Prosił, aby złożyć wniosek do Budżetu Obywatelskiego na 2020 rok. Pomysł jest genialny i naprawdę warto go rozważyć. Moim zdaniem wieża widokowa, oczywiście po niezbędnym przystosowaniu powinna być udostępniana komercyjnie.

Warto jednak wiedzieć, że na wieży ratuszowej są zlokalizowane nadajniki operatorów telefonii komórkowej.

Balkonik wokół wieży ratuszowej musiałby być odpowiednio zabezpieczony. Także odpowiednio zabezpieczony powinien być mechanizm sądeckiego zegara.

Co na to prezydent Nowego Sącza Ludomir Handzel?

– Tutaj kluczowe będą kwestie techniczne oraz kwestie bezpieczeństwa i organizacyjne – mówi prezydent. – Pomysł wymaga dogłębnej analizy.

i.michalec@sadeczanin.info, fot. IM.

źródło : sądeczanin.info