W obronie odnowionego parowozu na ul. Kolejowej w Nowym Sączu

Wokół odnowionego parowozu pojawiły się głosy krytyki, że nie został odtworzony w proporcji 1:1 i że znalazły się na nim elementy symbolizujące historię podróżujących – walizki, zabawki czy inne przedmioty.
Moim zdaniem właśnie w tym tkwi jego wyjątkowość. To nie jest eksponat muzealny zamknięty za szybą, ale forma artystycznego opowiedzenia historii kolei     i ludzi, którzy przez lata podróżowali pociągami.
Walizka może symbolizować podróż, zabawka – dzieciństwo, a pozostawione przedmioty – wspomnienia tysięcy osób, dla których kolej była częścią codziennego życia. To sposób na pokazanie, że za każdym pociągiem i każdą podróżą kryje się przede wszystkim człowiek i jego historia.
Oczywiście każdy ma prawo do własnego gustu i oceny. Można preferować wierną rekonstrukcję historyczną, ale nie oznacza to, że każda inna forma musi być błędem.
Zamiast od razu krytykować, warto dostrzec pomysł, pracę i serce włożone w odnowienie tego miejsca przez Mgr Morsa.
A jeśli dzięki temu parowóz zainteresuje dzieci, młodzież i mieszkańców historią kolei w Nowym Sączu – to chyba dobrze.
Nie wszystko musi być 1:1, żeby miało wartość. Czasem historię trzeba również umieć opowiedzieć.

Pozdrawiam serdecznie wszystkich malkontentów

Radny Miasta Nowego Sącza  

Artur Czernecki 

foto; Artur Czernecki